Przejdź do treści

Uczucia i emocjePolski

Mała chmurka Ola

Ola była chmurką, która miała tylko jedną kroplę deszczu.

W tej krainie kałuże grały jak bębny, kiedy ktoś w nie skoczył. Bum, bum! Nikt się temu nie dziwił. Dzieci czekały na deszcz, żeby skakać. Ola bardzo chciała im pomóc. Ale jedna kropla? Z jednej kropli nie ma kałuży.

Inne chmury były wielkie i szare. Ola była mała jak poduszka. Posmutniała i jej brzegi zrobiły się ciemne.

Najpierw ścisnęła się mocno i zawołała:

– Deszczu, pada! Pada!

Nic. Potem spróbowała dogonić dużą chmurę, żeby się do niej przytulić. Ale wiatr porwał ją w drugą stronę, zanim zdążyła się złapać.

Pod nią chłopiec Antek chodził wokół ławki. Miał na nodze tylko jeden żółty but.

– Gdzie jest drugi? – mruczał. – Gdzie mój but?

Zaglądał pod krzaki i pod liście. Na Olę wcale nie patrzył.

Ola westchnęła tak głęboko, że kropla sama jej się wymknęła. Plip! Spadła na trawę, prosto na starą pokrywkę od garnka. Pokrywka miała w środku wgłębienie. Zrobiła się w niej kałuża wielka jak spodek.

Antek stanął i się obejrzał. Postukał w nią bosym palcem.

Bum!

Cichutko, jak mały bębenek.

– Ojej! – zaśmiał się Antek. – Bęben dla mrówek!

Ola patrzyła z góry. Mała kropla, mała kałuża, mały bęben. Przecież to też się liczy!

Antek stukał: bum, bum, bum. Pokrywka się przechyliła i spod niej wyturlał się żółty but. Antek nawet nie zauważył, bo tak mu się podobała muzyka.

Wiatr znów wziął Olę i poniósł ją wysoko. Nie próbowała się złapać. Płynęła sobie nad trawą, a z dołu dochodziło cichutko: bum, bum, bum. Jej brzegi robiły się białe.